Audi oficjalnie zaprezentowało trzecią generację swojego dużego SUV-a Q7. Po jedenastu latach na rynek trafia całkowicie przeprojektowany samochód z bardziej kanciastym designem, futurystycznym wnętrzem i zaskakująco wąską ofertą napędów: w momencie debiutu Q7 będzie sprzedawane wyłącznie z benzynowym sześciocylindrowym dieslem. Poinformował o tym brytyjski magazyn Autocar. Zamówienia w Wielkiej Brytanii ruszają w przyszłym miesiącu, ceny zaczynają się od około 80 000 funtów (ok. 2,3 miliona koron).
Wygląd nowego Q7 szczegółowo analizowaliśmy już po wycieku zdjęć przed premierą. Teraz Audi potwierdziło to, co najważniejsze – technikę, silniki i wyposażenie.
Q7 przesiadło się na architekturę PPC (Premium Platform Combustion), którą dzieli z modelami A5, A6 i Q5. Podczas gdy poprzednia generacja nawiązywała do zaokrąglonych kształtów w stylu coupe, nowa wersja stawia na prostszą, dwubryłową sylwetkę, która według Audi sprawia wrażenie „pewnej siebie“ i jednocześnie zwiększa przestrzeń w kabinie. Ten sam język designu otrzyma także nadchodzące Q9, nowy flagowy siedmiomiejscowy SUV, który zmierzy się z BMW X7 i Range Roverem – Q7 przestaje tym samym być największym SUV-em marki.

W odróżnieniu od poprzednika i pokrewnych modeli, nowe Q7 w momencie premiery nie oferuje ani benzyny, ani plug-in hybryd. Jedynym wyborem jest trzylitry sześciocylindrowy diesel V6 TDI w dwóch wariantach mocy, zawsze z napędem na wszystkie koła. To premiera nowej generacji wysokoprężnego sześciocylindrowca Audi.
Silnik uzupełnia 48V mild-hybryda z rozrusznikiem-generatorem napędzanym paskiem, do tego doszedł osobny generator oraz elektryczny kompresor. Rozkręca on turbosprężarkę silnikiem elektrycznym – nie gazami spalinowymi – i jest w stanie osiągnąć nawet 90 000 obrotów w zaledwie 250 milisekund. Efektem jest według Audi natychmiastowa reakcja i płynny przyrost mocy, który producent porównuje do charakteru samochodu elektrycznego.
W wersji podstawowej sześciocylindrowy silnik oferuje 242 KM (180 kW) i 500 Nm, po opcjonalnym przeprogramowaniu – 295 KM (220 kW) i 630 Nm. Mocniejsza wersja jest zatem nieco wydajniejsza niż taki sam diesel w dotychczasowym Q7. Sam 48V generator jest w stanie dodać 24 KM (18 kW) i 370 Nm, umożliwiając krótką jazdę z wyłączonym silnikiem spalinowym.
| Napęd | Moc | Moment obrotowy | Uwaga |
|---|---|---|---|
| 3.0 V6 TDI podstawowy | 180 kW (242 KM) | 500 Nm | standardowe ustawienie |
| 3.0 V6 TDI mocniejszy | 220 kW (295 KM) | 630 Nm | opcjonalne przeprogramowanie |
| 48V generator (osobno) | 18 kW (24 KM) | 370 Nm | jazda z wyłączonym silnikiem |
Audi nie powiedziało jeszcze, czy oferta silników zostanie rozszerzona. Dotychczasowe Q7 sprzedawane było z bogatą paletą benzyniaków i plug-in hybryds, a w ostrej wersji SQ7 oferowało doładowaną ósemkę o mocy ok. 500 KM. Powrotu wydajnej wersji producent na razie nie potwierdził.
We wnętrzu dominuje ten sam zestaw infotainment na całą szerokość deski rozdzielczej, który znamy z innych nowych modeli Audi. W skład wchodzi „samouczący się“ asystent głosowy, który steruje głównymi funkcjami i podczas jazdy odpowiada na pytania przy użyciu ChatGPT. Do ciekawostek należą elektrycznie regulowane nawiewniki wentylacji, chłodzone magnetyczne podkładki ładowania, przyciemniana panoramiczna szyba dachowa czy system audio z głośnikami w zagłówkach i wibracyjnymi aktuatorami w siedzeniach.

Po raz pierwszy w historii Q7 jest oferowane w konfiguracji dla pięciu, sześciu lub siedmiu elektrycznie regulowanych siedzeń. Bagażnik pomieści do 670 litrów przy złożonym trzecim rzędzie, po złożeniu również środkowego rzędu objętość rośnie do imponujących 2075 litrów.
W standardzie Q7 jeździ na stalowych sprężynach; za dopłatą oferowane są dwa rodzaje zawieszenia pneumatycznego – klasyczne adaptacyjne i sportowe, które obniża prześwit o 30 mm i usztywnia podwozie. Oba warianty uzupełnia skręt wszystkich kół, zmniejszający średnicę zawracania przy niskich prędkościach i dodający stabilności przy wyższym tempie.
Cen ani terminu wprowadzenia nowej generacji na czeski rynek Audi jeszcze nie ogłosiło – konkretne specyfikacje i ceny dla poszczególnych rynków chce podać w przyszłym miesiącu. Dla porównania, dotychczasowa generacja Audi Q7 startuje w naszej bazie danych od 356 800 zł za podstawowe 3.0 TDI quattro z 170 kW. Postawienie wyłącznie na napęd diesla ma na czeskim rynku, gdzie duże SUV-y z dieslem wciąż należą do aut holowniczych i długodystansowych, więcej sensu niż w krajach skierowanych ku szybkiej elektryfikacji.
Otwartą kwestią pozostaje, czy do oferty dla Czech wrócą również wersje benzynowe i plug-in hybrydy, do których przyzwyczajeni byli dotychczasowi klienci Q7. Audi sugeruje, że paleta napędów może z czasem zostać rozszerzona, na razie jednak postawiło wszystko na jeden, za to technicznie dopracowany sześciocylindrowiec.